Endometrioza
Postanowiłam poświęcić temu tematowi trochę więcej uwagi, ponieważ sama mam zdiagnozowaną tę przypadłość. Cierpienie, które mi kiedyś towarzyszyło, przeżywałam w milczeniu, wielokrotnie słysząc, że taki mój urok oraz że jestem po prostu nadwrażliwa. Z tego miejsca mogę jedynie oświadczyć – NIE MA BÓLU BEZ PRZYCZYNY.
Endometrioza – to bardzo podstępna choroba, której rozpoznanie trwa zazwyczaj kilka, a nawet kilkanaście lat. Zanim diagnoza zostanie postawiona, kobiety często przechodzą szereg bolesnych badań i wielokrotnie są wysyłane do psychiatry. Według aktualnych danych na endometriozę cierpi co 10. kobieta. To znaczy, że nie jest to rzadka choroba, jednak cały czas jest problem z jej wykryciem. Nie do końca też wiadomo, skąd się bierze oraz jak ją leczyć. Na szczęście biologia totalna wyciąga pomocną dłoń w tym kierunku.
Objawy endometriozy:
- bolesne miesiączkowanie,
- skrzepy,
- bolesne jajeczkowanie,
- ból w obrębie miednicy mniejszej,
- ból w okolicy krzyża,
- ból jelit i bolesne defekacje,
- biegunki, zaparcia,
- nudności, wymioty,
- ból w okolicy układu moczowego i bolesne wydalanie moczu,
- obfite, nieregularne miesiączki,
- niepłodność,
- bolesne współżycie,
- przewlekłe zmęczenie.
Jak można sobie pomóc?
- farmakologicznie,
- operacyjnie,
- fizjoterapią uroginekologiczną,
- ćwiczeniami rozluźniającymi mięśnie miednicy,
- ćwiczeniami oddechowymi,
- osteopatią,
- dietą przeciwzapalną,
- psychoterapią
- .. KONSULTACJĄ z zakresu BIOLOGII TOTALNEJ.
W czasie konsultacji postaramy się uwolnić emocje uwięzione w ciele i uświadomić konflikty, które są obecne przy występowaniu endometriozy. Strefą, po której na pewno będziemy się poruszać, to kobiecość – tematy związane z poczuciem godności, honoru, wykorzystaniem seksualnym, byciem kobiecą – sprawdzimy, jakie emocje temu towarzyszą. Istotne pytanie, które należy zadać przy występowaniu endometriozy, to: CZY KOBIECOŚĆ MUSI BOLEĆ?
Bardzo ważne jest też omówienie tematyki związanej z domem, który kojarzy się z poczuciem bezpieczeństwa i swobody. Pamiętajmy, że naszym domem może być też nasze ciało.
Warto się przy tym zatrzymać i przyjrzeć, czy te słowa z nami rezonują:
- „mój dom jest gdzie indziej”,
- „lepiej wychowywać się w innym domu, z inną matką”.
oraz zbadać poniższe obszary:
- chęć zbudowania gniazda dla własnego dziecka w innym miejscu,
- poczucie urodzenia dziecka w złym kraju lub mieście,
- myśl „za kogo ja wyszłam”,
- wychowanie poza domem,
- poczucie, że nie wie się, gdzie jest nasz dom,
- role: matki, kobiety,
- wspomnienie: adopcji, poronień, poczucia nieczystości i zbrukania.
W całym procesie „chorowania” należy uświadomić sobie MOC NASZYCH SŁÓW, ponieważ mogą być dodatkowo obciążające. Warto zastosować takie, które będą nas wspierać, czyli mówić, że przechodzi się przez chorobę, a nie przewlekle choruje. Trzeba zostawić endometriozie otwartą furtkę, żeby mogła z niej skorzystać…
Droga Kobieto!
Mam nadzieję, że wyruszysz w podróż w głąb siebie i zyskasz lepszą jakość życia. Tego Ci życzę z całego serca, bo… byłam tam – w miejscu, gdzie każdego dnia towarzyszy okropny ból.
Nie rezygnuj z medycyny zachodniej, bądź pod opieką dobrego ginekologa. Jeżeli potrzebujesz kontaktu do takiej osoby, to służę pomocą. Moją przypadłość na 20 ginekologów, u których byłam (w tym specjalistów z tej dziedziny) zdiagnozował tylko jeden człowiek. Jestem mu za to bardzo wdzięczna. W Biologii Totalnej diagnoza jest niezwykle istotna – żeby wiedzieć, po jakich obszarach należy się poruszać, szukając emocjonalnych konfliktów.
Życzę Ci życia bez tych okropnych bóli, które odbierają radość. Zaopiekuj się sobą – swoim ciałem, umysłem i psychiką.
Potrzebujesz pomocy w odnalezieniu konfliktów związanych z endometriozą?
Jeżeli tak, to zapraszam Cię na konsultację.